
(wszystkie z ostatniego okresu)
Poniedziałek, 30 Lipca roku pańskiego 2007
Ciemniejsze strony Web 2.0
Jestem człowiekiem z natury cholernie leniwym a najgorsze... jest mi z tym dobrze. Może dlatego jestem fanem serwisu Digga, a przede wszystkim polskiego Wykopu, dzięki nim zaoszczędzam sporo czasu, gdyż pomiędzy różnym śmieciem skrupulatnie wykopywanym czasami można znaleźć coś ciekawego do zabokmarkowania. Skoro o treści. Wykop jest świetnym przykładem serwisu web2.0, prawdziwą wodą na młyn dla... 

Środa, 25 Lipca roku pańskiego 2007
O cholera...
Wtorek, 24 Lipca roku pańskiego 2007
Autokarem w sondaże....
Żyje sobie w tej mojej ojczyźnie radośnie przecierając oczka ze zdumienia, bo jakże nie przecierać, kiedy nasz jaśnie panujący prezydent ogłasza trzydniową żałobę z powodu śmierci 26 osób, które runęły w przepaść na jednym z francuskich zakrętów. I od razu się tłumaczę - szczerze ubolewam i żałuję rodzin, którzy stracili swoich bliskich, rozumiem, że to najgorsza strata ale nie... 

Czwartek, 19 Lipca roku pańskiego 2007
Tak to bywa...
... że kiedy naprawisz jedno pada coś innego, dzisiaj zauwazyłem, że kolega blacharz, który klepał mojego fordzika po stosunku seksualnym z mareą źle położył lakier, który teraz ładnie pęka i łuszczy się z przedniego zderzaka.
Nie mogę powiedzieć, że zbytnio poprawiło mi to humor, znowu trzeba będzie go oddać na pare dni chłopakowi, być może... 

Środa, 18 Lipca roku pańskiego 2007

War never changes...
Wcięło mnie ostatnio w sposób masakryczny, a to przez nieprzemyślaną wyprawę do "Biedronki", z której narrator przydźwigał do domu pudełko za 9.99 zł. Po rozpakowaniu wsiąkł i przestał praktycznie istnieć. Dawno, dawno temu obiecałem sobie, po wielokrotnym przejściu pirackiego Fallouta, że kiedyś, już dla samej przyjemności posiadania pudełka w pokoju, zakupie orginał z różnych powodów, a przede wszystkim... 











